Dlaczego Twoja strona nie sprzedaje?
3 etapy, które decydują o wyniku

PRZED - W TRAKCIE - PO: stwórz model strony, która naprawdę sprzedaje

Click to play video

Jak zwiększyć konwersję bez redesignu i bez przepalania budżetu?

W nowym materiale na moim kanale na YouTube pokazuję, dlaczego poprawa jednego etapu potrafi zwiększyć konwersję bez przebudowy strony od zera.


Sprawdź >>

Spis treści

🔎 Dlaczego sama strona internetowa nie rozwiązuje nic

🔎 PRZED - jak pozyskiwać kwalifikowany ruch, który faktycznie konwertuje

🔎 BONUS: 6 mitów o stronach internetowych (wnioski z analizy Microsoft Clarity)

🔎 W TRAKCIE - co musi wydarzyć się w pierwszych 5 sekundach wizyty

🔎 PO - jak odzyskać 90% użytkowników, którzy wychodzą bez decyzji

🔎Najważniejsze wnioski

Dlaczego sama strona internetowa nie rozwiązuje nic?

Masz stronę internetową. Ładny design. Profesjonalne zdjęcia. Nowoczesne fonty.


I… cisza.


Sprzedaż nie rośnie. Zapytania wpadają sporadycznie. Ruch jest, ale konwersji brak.


To moment, w którym wiele firm zaczyna myśleć:

🤔 „Może trzeba zrobić redesign?”

🤔 „Może zmienić kolory?”

🤔 „Może dodać więcej animacji?”


A prawda jest dużo mniej wygodna.

Sama strona internetowa nie rozwiązuje nic.


To nie jest odważna opinia. To fakt wynikający z praktyki projektowej i analizy danych. Strona bez systemu jest jak piękne biuro w środku lasu - możesz je urządzić perfekcyjnie, ale jeśli nikt nie wie, jak do niego trafić, a po wyjściu nie ma z Tobą kontaktu, to nie jest inwestycja. To koszt.

Problem nie leży w estetyce

Oczywiście - estetyka ma znaczenie. Strona powinna być spójna wizualnie, czytelna, profesjonalna. Ale estetyka nie zastąpi strategii.


Z mojej perspektywy są tylko trzy etapy, które decydują o tym, czy strona sprzedaje:
💡 PRZED - czyli kto i z jaką intencją na nią trafia
💡 W TRAKCIE - czyli co dzieje się w pierwszych sekundach wizyty
💡 PO - czyli jak budujesz relację z osobą, która wyszła bez decyzji


W tym artykule przejdziemy przez wszystkie trzy etapy i pokażę Ci, jak połączyć je w jeden spójny system, który realnie wspiera sprzedaż.

Chciałbyś regularnie otrzymywać dawkę praktycznej wiedzy?

W newsletterze dzielę się konkretnymi rozwiązaniami i obserwacjami z pracy z klientami

Zapisz się

PRZED - jak pozyskiwać kwalifikowany ruch, który konwertuje

Najdroższy błąd?

Zrobić stronę… a dopiero potem zastanawiać się, skąd wziąć ruch.


To działa odwrotnie.


Najpierw określasz:

✅ do kogo mówisz,

✅z jaką potrzebą ta osoba przychodzi,

✅ w jakim jest momencie decyzyjnym.


Nie chodzi jedynie o „jak najwięcej wejść”. Chodzi o ruch, który ma intencję.

Zacznij od intencji, nie od kanału

W praktyce wygląda to tak:


jeśli jeździsz na targi - dodaj QR kod prowadzący do konkretnego formularza (np. audyt, demo),

jeśli tworzysz treści na LinkedIn lub YouTube → kieruj na dedykowaną podstronę, spójną z tematem materiału,

jeśli organizujesz webinar - landing powinien mieć jedną intencję: zapis.


Użytkownik nie może czuć się jak przypadkowy przechodzień.
Ma wejść i od razu wiedzieć: „Jestem tu, bo tego właśnie szukałem."

Jeden dopracowany kanał zamiast chaosu

Jednym z najczęstszych błędów w budowaniu strony internetowej jest rozproszenie działań marketingowych. Firma prowadzi jednocześnie: kampanie reklamowe, działania w kilku mediach społecznościowych, próby pozycjonowania SEO, czasem dodatkowo webinar czy newsletter, ale bez jednego, jasno określonego kierunku.


Efekt? Ruch jest niespójny.
Komunikaty są różne. Strona próbuje odpowiadać na zbyt wiele intencji jednocześnie.


A to obniża konwersję.


Dlaczego jeden kanał działa lepiej?

Każdy kanał przyciąga użytkowników o innej świadomości i innych oczekiwaniach. Przykładowo:


💼w modelu B2B naturalnym środowiskiem jest LinkedIn lub YouTube, użytkownicy przychodzą tam po wiedzę, analizy, ekspertyzę,

💼 w e-commerce często skuteczniejsza będzie reklama performance lub Google,

💼 w biznesach eksperckich świetnie działa webinar jako kanał kwalifikujący.


Jeśli firma wybiera jeden główny kanał i konsekwentnie go rozwija, może:

dopasować komunikację do konkretnej grupy,

→ stworzyć dedykowane podstrony pod określoną intencję,

→ lepiej analizować dane i optymalizować wyniki.


Zamiast przypadkowego ruchu pojawia się ruch przewidywalny.

CIEKAWOSTKA - 6 mitów o stronach internetowych

Microsoft Clarity przeanalizował zachowanie użytkowników na setkach stron.
Wyniki? Burza mózgów w kilku przekonaniach, które traktujemy jak pewniki.


Oto mity, które okazały się fikcją:

🚫 "Nasza nawigacja jest oczywista" - ok. 30% użytkowników błądzi po menu

🚫 "Nikt już nie czyta" - czyta ale to, co wartościowe i czytelnie sformatowane.

🚫 "Liczy się tylko to, co powyżej foldu" - fold to punkt startowy, nie meta.

🚫 "Jak strona ładuje się szybko u mnie, to u wszystkich też" - mobile ma inne wyniki niż desktop.

🚫 "Rozumiemy użytkowników, bo sami jesteśmy użytkownikami" - znajomość produktu tworzy ślepą plamkę.

🚫 "Duże efekty wymagają dużych zmian" - jeden klient poprawił konwersję z 0 do 40 bookingów. Bez redesignu. Wystarczyła jedna strona docelowa.

Przeczytaj więcej

W TRAKCIE - co musi wydarzyć się w pierwszych 5 sekundach wizyty

Załóżmy, że etap „PRZED” zadziałał. Na stronę trafia właściwa osoba z daną potrzebą i intencją.


I teraz zaczyna się moment krytyczny.
Pierwsze 5 sekund decyduje o wszystkim.


Użytkownik nie czyta → On skanuje.

Nie analizuje szczegółów → Szuka potwierdzenia: „Czy to jest miejsce dla mnie?”


Jeśli nie znajduje odpowiedzi natychmiast → wychodzi 🫣

Jasny komunikat: dla kogo jesteś i jaki problem rozwiązujesz

W sekcji hero (tej widocznej od razu po wejściu - bez scrollowania) muszą paść 3 odpowiedzi:


➡️ Dla kogo jest ta oferta?

➡️ Jaki problem rozwiązujesz?

➡️ Co użytkownik ma zrobić dalej?


Bardzo często w tym miejscu pojawia się: ogólny slogan, estetyczna grafika, hasło typu „Tworzymy przyszłość biznesu”. To brzmi dobrze, ale nie sprzedaje.


Użytkownik nie może się domyślać.

Komunikat musi być konkretny, zrozumiały i osadzony w realnym problemie. Jeżeli ktoś trafia z LinkedIna jako CEO firmy B2B, powinien od razu zobaczyć, że strona odpowiada na jego wyzwania, a nie mówi ogólnie o „innowacyjnych rozwiązaniach”.

Jedna ścieżka to za mało

Częsty błąd, który zauważam analizując strony internetowe: jedna opcja działania.

„Umów konsultację.” I nic więcej.


W praktyce oznacza to dwie możliwości: kliknąć, albo wyjść.

A przecież nie każda osoba jest w tym samym momencie decyzyjnym.


Dlatego dobra strona powinna mieć co najmniej dwie ścieżki:
1. dla osób gotowych na decyzję (np. demo, konsultacja, zakup),

2. dla osób, które jeszcze analizują (np. case study, program, agenda, materiał edukacyjny).


To obniża presję. Pozwala zostać dłużej. Buduje zaufanie zamiast wymuszać decyzję.
Strona staje się przewodnikiem, nie sprzedawcą „na siłę”.

Architektura, która prowadzi, a nie rozprasza

Kolejnym elementem pierwszych sekund jest struktura.


Najczęstsze błędy UX:

❌ brak widocznego CTA w sekcji hero,

❌ ściana tekstu bez hierarchii,

❌ agresywne pop-upy wyskakujące sekundę po wejściu,

❌ brak optymalizacji mobile,

❌ zbyt małe lub zbyt agresywne przyciski.


Sekcja, którą widzi 100% użytkowników, nie może być tylko ładnym banerem. Musi prowadzić.

CTA powinno być widoczne, czytelne i logiczne.
Pop-up - jeśli jest - powinien mieć wartość, nie być przeszkodą.


Strona musi działać równie dobrze na telefonie, jak na desktopie. Bo dzisiaj brak użyteczności to najszybsza droga do utraty uwagi.

PO - jak odzyskać 90% użytkowników, którzy wychodzą ze strony bez decyzji

Większość użytkowników nie podejmuje decyzji przy pierwszej wizycie.


To nie jest problem. To norma.


W zależności od branży 90–95% osób wyjdzie ze strony bez: zakupu, wypełnienia formularza, zapisu na konsultację. Różnica między amatorskim a profesjonalnym podejściem polega na jednym: czy coś dzieje się po wyjściu użytkownika.


Jeśli nie - tracony jest ogromny potencjał.

Marketing automation jako przedłużenie strony

Strona nie kończy się w momencie zamknięcia zakładki. Jeżeli użytkownik: zapisał się na lead magnet, wszedł na konkretną podstronę usługi, rozpoczął wypełnianie formularza, dodał produkt do koszyka → powinien uruchomić się zaplanowany scenariusz.


Podstawowe elementy systemu „PO” to:

🎯 welcome flow, natychmiastowa wiadomość po zapisie (nie po 24 godzinach),

🎯 automatyzacja po porzuconym formularzu lub koszyku,

🎯 przypomnienie o niedokończonej rejestracji,

🎯 remarketing dopasowany do etapu decyzji.


Kluczowe jest jedno: czas reakcji.


Jeżeli ktoś zapisuje się na materiał, powinien otrzymać go od razu.
Opóźnienie oznacza utratę momentu zainteresowania.

Jedno mądre przypomnienie zamiast ośmiu nachalnych

System „PO” bardzo często kojarzy się z agresywnym marketingiem. Serią wiadomości wysyłanych dzień po dniu, wyskakującymi oknami i ciągłym przypominaniem o rabacie.


Tymczasem skuteczna automatyzacja nie polega na nacisku, ale na wyczuciu momentu.

Nie chodzi o osiem maili pod rząd ani o stałe bombardowanie promocjami. W wielu branżach, takie działania przynoszą odwrotny efekt. Budują dystans zamiast relacji.


Dużo lepiej działa jedno dobrze zaplanowane działanie, osadzone w kontekście.


1️⃣ Jeżeli ktoś wypełnił formularz kontaktowy w modelu B2B, warto odpowiedzieć personalnie. Odnieść się do tematu zapytania. Pokazać, co wydarzy się dalej i jaki jest kolejny krok procesu. Taka wiadomość daje poczucie, że po drugiej stronie jest realny człowiek, a nie automat.


2️⃣ Podobnie w przypadku webinaru. Sam zapis to dopiero początek. Wysłanie agendy, krótkiego materiału przygotowującego albo linku do powiązanego wideo buduje zaangażowanie jeszcze przed wydarzeniem.


Użytkownik czuje się zaopiekowany i lepiej rozumie, dlaczego warto zostać.
To nie jest nacisk sprzedażowy. To konsekwentne budowanie relacji.


A w dłuższej perspektywie właśnie relacja - nie rabat - decyduje o konwersji.

Chcesz lepiej zrozumieć, jak projektować strony internetowe, które wspierają sprzedaż?

Zapraszam na mój kanał na YouTube.

Sprawdź tutaj

Podsumowanie

Strona internetowa zaczyna sprzedawać dopiero wtedy, gdy przestaje być traktowana jak osobny projekt, a zaczyna być elementem większego systemu.


❌ Sam design nie rozwiąże problemu braku zapytań.

❌ Nowe kolory nie naprawią źle dobranego ruchu.

❌ Dodatkowa sekcja „O nas” nie zastąpi procesu, który dzieje się po wyjściu użytkownika.


O wyniku decydują trzy etapy:

💡 PRZED - czyli świadome pozyskiwanie ruchu o konkretnej intencji.

💡 W TRAKCIE - czyli klarowność komunikatu i prowadzenie użytkownika przez decyzję.

💡 PO - czyli automatyzacja, opieka i przemyślany proces dalszej komunikacji.


Dopiero połączenie tych elementów tworzy realne wsparcie sprzedaży.


Dlatego zanim pojawi się decyzja o redesignie, warto przeanalizować cały system.
Czasem największy wzrost konwersji nie wynika z przebudowy strony od zera, ale z uporządkowania jednego z tych trzech etapów.


Bo skuteczna strona to nie ta, która wygląda dobrze.
To ta, która
działa w kontekście całego modelu biznesowego.


Piszę MY, bo nie działam sama, dobieram różne osoby do kolektywu, aby móc jak najbardziej zrozumieć i pomóc w Twoim projekcie.


Moje usługi skierowane są głównie do firm,

które chcą pozyskiwać leady lub pragną zoptymalizować swoją konwersję.

Co wyróżnia mnie spośród konkurencji to nie tylko opracowanie strategii, ale także możliwość wdrożenia działań poprzez przekształcenie ich

w zautomatyzowane procesy.

W branży marketingowej i UX obserwowane są obecnie takie trendy jak personalizacja komunikacji, wykorzystanie sztucznej inteligencji oraz rosnące znaczenie analizy danych.

Image

Poznajmy się bliżej

📅 Umów się na konsultacje

Chcesz dowiedzieć się, jak możemy pomóc Twojej firmie osiągnąć podobne rezultaty w email marketingu?

Kliknij poniższy przycisk i wybierz dogodny termin spotkania

Wróć do poprzedniej strony